Był piękny wiosenny dzień. Słońce świeciło i było nadzwyczaj gorąco jak na Polske tej porze roku.
Ja Katharine Lowe siedziłam na łące nieopodal domu, w białej, długiej do kolan sukience na ramiączkach, która kontrastowała z moimi rudymi, zaplecionymi w klosa włosami.
Płakałam. Na wspomnienie tego telefonu łzy same kapaly mi z oczu...
Ale od początku. Tak własnie musiałam wszystko przemyśleć. Po kolei.
Mam zagraniczne imię i nazwisko po mamie. Pochodziła ona z Angli. Gdy mój tata kiedyś udał się tam w delegacje spotkał ją. Była to miłość od pierwszego wejżenia. Przeprowadzili się tu, do Polski.
Mieliśmy wielki, jednorodzinny dom, otoczony lasem i łąką z jeziorkiem.
Właśnie na tej polance siedziałam teraz i ubolewałam nad swoim życiem.
Nigdy nie doogadywałam się z moimi rodzicami świetnie jak i z resztą z każdym. Miałam trudny, uparty charakter. Byłam samotniczką. Do szczęscia nie był mi potrzebny tłum znajomych. Tylko kartka i długopis. To było to co kochałam. Spisywanie wszystkich uczuć na papier.
Tego dnia czekałam na rodziców. Wyjechali w delegacje na tydzień do Paryża. Wstałam wcześnie, gdyż w domu mieli być około 9. Chciałam wcześniej wszystko ogarnąć.
Gdy skończyłam usiadłam w salonie i czekałam ... czekałam i nic. Wybiła godzina 13 a ich wciąż nie było.
Nie odbierali telefonów, nie odpisywali na smsy.
W końcu około godziny 15 do moich uszu doszły nuty mojej ulubionej piosenki JLS ,,she makes me wanna'', co oznaczło, że ktoś próbuje się do mnie dodzwonić.
Zerwałam się szybko i zaczełam gorączkowo szukać swojej komórki, która jak na złość sie nie chciała znaleść. W końcu dopadłam ja i odebrałam.
- Halo?- spytałam szybko i niecierpliwie.
- Dzień dobry. Nazywam się Smith - odezwał sie znużony i wczerpany głos- Jestem komendantem posterunku policji - zamarłam - Czy rozmawiam z Panią Lowe?
- Tak... - odpowiedziałam niepewnie. Po co do mnie policja wydzwania?!
- Bardzo przykro mi to mówić ale... - tu na chwile przerwał jakby niezbyt pewny mojej reakcji - samolot lecący z Prayża do Poznania rozbił się. Niekt nie przeżył... Z tego co nam wiadomo na pokładzie byli Pani rodzice...?
Gdy to usłyszałam nie byłam w stanie uwierzyć... Rozbił się? Znaczy, że zostałam sierotą?! Co ja teraz mam zrobić? Jestem niepełnoletnia, nie mam pracy... Ja nawet miesiąca nie przeżyje!
- Halo... halo! Jest tam Pani jeszcze? - Pytał się policjant, zaniepokojony moim milczeniem.
Ale ja nie byłam w stanie się odezwać.
Rozłaczyłam się poprzez upuszczenie telefony na kafelki w kuchni i nie zważając na nic wybiegłam z domu...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej, no to prolog mam już za sobą. Wiem, że beznadziejny ale dopiero zaczynam... Pisszcie szczerze w komentarzach... Nowe rozdziały postaram sie wrzucać co piątek może wczesniej... :D
piątek, 28 września 2012
Bohaterowie:

Cicha i nieśmiała siedemnasto latka. Zamknięta w sobie,
rudowłosa , zielonooka z piegami piękność.
Mama pochodzi z Angli, a tata z Polski, gdzie
obecnie mieszka.
Math Lowe.
Jej jedyny brat. Nie utrzymuje z nim kontaktów,
ponieważ wyprowadził się za granice (do Londynu) mino
wszystko, do czsu gdy
mieszkał w Polsce byli kochającym się rodzeństwem.
Jako jedyny ją rozumiał.
One Direction:
Niall Horan (19 lat) - Irlandczyk, bardzo kocha jedzenie.
Status: wolny
Zayn Malik (19 lat) - zapatrzony w siebie ale przyjacielski
Status: w zwiąsku z Perrie Edwards
Harry Styles (18 lat) - najmlodszy i najseksowniejszy. Kocha flirtować.
Status: ciągle się zmienia
Louis Tomlinson (21 lat) - zabawny i komiczny. Z nim nie da się smucić.
Status: wolny
Liam Payne (19 lat) - najrozsądniejszy i najbardziej odpowiedzialny z nich. Zwany ,,Daddy''
Status: w zwiąsku z Danielle Peazer
Subskrybuj:
Posty (Atom)

